Relacja z regat o Puchar Stanicy Wodnej PTTK 2008
wprowadzony: 27.06.08 - 11:37

Za nami kolejne regaty zaliczanych do punktacji PJW. Ich organizatorem była Stanica Wodna PTTK we Wdzydzach Kiszewskich.

Do regat zgłosiło się 13 jachtów klasy T1, 9 jachtów klasy T2, 6 jachtów klasy T3, 3 klasy Sport, 7 klasy Omega, 3 Trki i 3 Optymisty.

Jak widać powyżej, frekwencja nie dopisała tak, jak w regatach w ubiegłym roku . Warto zastanowić się nad przyczynami odpływu z imprez PJW, wcześniej startujących tam jachtów.

Organizator zapewnił tym razem profesjonalna ekipę sędziowską, w osobach dwóch znanych nam już wcześniej kolegów (przepraszam, nie zanotowałem nazwisk). Odprawa sterników pokazała nam przebieg trasy planowanych 2 wyścigów : start na Krzyżu w kierunku Radolnego, tam znana już nam wcześnie bojka zwrotna, powrót na Krzyż w kierunku na przejście do jeziora Wdzydzkiego gdzie do opłynięcia była druga bojka zwrotna, z powrotem na Krzyż i dalej w kierunku na Gołuń gdzie do okrążenia była wyspa, i z powrotem na linię startu/mety.

Przebieg startu był opóźniony z powodu problemów technicznych z zakotwiczonym jachtem komisji sędziowskiej. Jacht ten służył zarazem jako maszt sygnałowy do procedury startowej. Mieliśmy oprócz sygnałów dźwiękowych, wreszcie do pomocy sygnały optyczne w postaci flag klasowych, podnoszonych i opuszczanych na maszcie w odpowiednich momentach.

Przy okazji podziękowania dla Roberta Kresło za flagi sygnałówki.

Pogoda niestety zgadzała się z zapowiadaną w prognozach. W chwili gdy do mety dotarły Omegai i T1, zerwała się gwałtowna wichura z deszczem, która spowodowała nie małe emocje wśród uczestników regat. Część załóg schroniła się na brzegu, część kontynuowała regaty dobijając z niemałym trudem do linii mety. Skutkiem tej wichury, oprócz problemów dla załóg startujących, mieliśmy przygody z jachtem sędziów, który targany podmuchami wiatru zdryfował w nieznanym kierunku.

Z wielkim niepokojem spoglądaliśmy na trzech Optymistów, uciekających przed ścianą deszczu i wichurą nadciągającą od jeziora Radolnego. Z pomocą im wyruszyły dwie jednostki Wopru. Z pośród tych trzech Optymistów jednego podjął do łodzi Leszek Spolak, drugi schronił się dobijając do brzegu a trzeci zdołał dopłynąć na metę. Nie obyło się bez paru wywrotek jachtów na jeziorze Gołuńskim. Tam również interweniowały łodzie ratownicze oraz łódź Policji, która przy okazji odnalazła jacht z dryfującymi sędziami.

Na szczęście wichura odeszła równie szybko jak nadeszła i zagubione jacht mogły dopłynąć do Stanicy.

Przed dylematem stanęli organizatorzy regat na spółkę z Komandorią PJW i komisją sędziowską, czy zaliczyć wyniki rozegranego biegu. Zdecydowano o ich zaliczeniu i o około godziny 16, po zaserwowanej nam świetnej zupie, odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników i rozdanie nagród oraz dyplomów dla wszystkich uczestniczących w regatach jachtów.

Wyniki regat zostały zamieszczone w zakładce „Wyniki PJW 2008”

Doświadczeni opisanymi powyżej wydarzeniami, możemy wysnuć następujące wnioski :

sędziowie powinni natychmiast przerwać regaty w chwili gdy nadciągający front burzowy był w zasięgu naszych regat. Do tego potrzebna jest łączność pomiędzy komisją sędziowską i łodziami obstawy ratowniczej, dla dalszego poinformowania o tym żeglarzy

kluby wystawiające do regat jachty klasy Optymist MUSZĄ to uzgodnić wcześniej z organizatorem regat, w celu zapewnienia im specjalnej ochrony.

Nie bez powodu możemy na przyszłość prosić Grzegorza Musielaka, aby przed odprawą sterników do następnych regat, przedstawił sternikom podstawowe zasady ruchu na wodzie, w tym przy opływaniu znaków zwrotnych.

W imieniu żeglarzy uczestniczących w Regatach o Puchar Stanicy Wodnej PTTK 2008, serdecznie dziękujemy organizatorom, ratownikom, policjantom, komisji sędziowskiej i innym wolontariuszom, za kolejną udaną imprezę.

Przed nami kolejne regaty Largo 5.07.2008, dające wreszcie okazję do popływania na Wielkiej Wodzie.

Ahoj.